Lewy na szczycie!

W niedzielnym finale Ligi Mistrzów nie było futbolowych fajerwerków, spektakularnego widowiska, niesamowitych emocji. Bayern skromnie pokonał PSG i po raz drugi w mijającej dekadzie sięgnął po najcenniejsze trofeum w klubowej piłce. Uczynił to całkowicie zasłużenie, bo spośród wszystkich ośmiu finalistów prezentował się najlepiej. Robert Lewandowski, pomimo kilku sytuacji, tym razem nie trafił do siatki. Nie umniejsza to jego sukcesu wieńczącego sezon, w którym zdobył niemal wszystko, co było do zdobycia – mistrzostwo i puchar Niemiec, triumf w LM, tytuł króla strzelców Bundesligi i Ligi Mistrzów. Jedynie Złotego Buta w ostatniej chwili stracił na rzecz Włocha Cira Immobilego. Lepszego prezentu niż triumf w LM na 32. urodziny „Lewy” nie mógł sobie wymarzyć. Dziś możemy tylko gdybać, do 
90%
pozostało do przeczytania: 10%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze