Bądźmy jutro „Dumni Biało-Czerwoni”

PAMIĘĆ \ Akcja edukacyjna Strefy Wolnego Słowa

Jedna bomba Luftwaffe spadła do ogrodu willi, w której mieszkaliśmy, ale nie wybuchła – wspomina Bogusław Nizieński, uczestnik walk w czasie II wojny światowej. Już jutro o godz. 15 w internecie premiera kolejnej odsłony projektu edukacyjno-muzycznego „Dumni Biało-Czerwoni”. Zapraszamy!

Premiera odcinka poświęconego II wojnie światowej odbędzie się na platformach internetowych Niezależna.pl i vod.gazetapolska.pl oraz na facebookowym profilu „Gazety Polskiej” i na YouTubie. W materiale opowieść o genezie wojny, wykład historyka na temat blitzkriegu, rozmowa z historykiem Karolem Nawrockim z Muzeum Gdańska o tym mieście przed wojną i pierwszych dniach września 1939 r. oraz wywiad z Jackiem Pawłowiczem, historykiem IPN. W programie fakty na temat obrony Helu, bitwy pod Wizną, Polskiego Państwa Podziemnego i Powstania Warszawskiego. Jednym z rozmówców będzie historyk Muzeum II Wojny Światowej dr Karol Polejowski. Twórcy projektu odwiedzili z kamerą Muzeum Więzienia Pawiak, Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej, Muzeum Walki i Męczeństwa przy ul. Szucha, bunkry Mamerki i oczywiście Muzeum II Wojny Światowej.
– Pamiętam ostatnie dni pokoju, ale wojnę już czuć było w powietrzu. 1 września obudził mnie ojciec, mówiąc, że wojna wybuchła i że czekają nas różne chwile, bo wojna to nie zabawa. Takie były jego słowa. Miał prawo tak powiedzieć, bo walczył od 1914 r. w Legionach i w wojnie polsko-bolszewickiej, więc miał doświadczenie wojskowe i przez to u mnie kolosalny posłuch. Wiedziałem, że tacy oficerowie mówią prawdę. Kochałem wojsko, ale nie wiedziałem, jaka będzie przyszłość – rozpoczyna swoją opowieść Bogusław Nizieński, uczestnik walk o wolność, w rozmowie z Janem Przemyłskim. W programie nie zabrakło miejsca na część artystyczną i występy Andrzeja Kołakowskiego oraz Bartłomieja Kurowskiego.
„Nigdy więcej wojny” – taki napis widnieje na Westerplatte, gdzie 1 września 1939 r. o godz. 4.45 nad ranem niemiecki pancernik Schleswig-Holstein oddał pierwszą salwę w kierunku polskiej składnicy broni. Kilka minut wcześniej ok. 4.40 niemieckie samoloty zbombardowały Wieluń. Ok. 4.34 niemiecka eskadra lotnicza z Elbląga zrzuciła bomby także na Tczew. Te podstępne ataki były początkiem konfliktu, podczas którego życie straciło blisko 6 mln polskich obywateli.
 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl