Rok 1980 należy odkłamywać

Znaczenie NSZZ „Solidarność” \ Trzeba mówić o dziejowej wielkości bez lęku

Czterdzieści lat po tamtych wydarzeniach mówią o niej nawet protestujący na ulicach Mińska. Na Węgrzech rządzi człowiek, który fascynował się nią już od czasów studenckich. To właściwie ona, a nie Lech Wałęsa, dostała Pokojową Nagrodę Nobla. Nawet ludzie, którzy dziś bronią SB-eckich emerytur, próbują jednocześnie założyć ruch Nowa Solidarność. Bo to Solidarność dokonywała cudów, przekraczających swoje czasy i ówczesne granice. Na lewicy deprecjonuje się ją poprzez pomijanie wątków niepodległościowych i antykomunistycznych, wymazywanie postaci Anny Walentynowicz, Andrzeja i Joanny Gwiazdów czy Lecha Kaczyńskiego. Na prawicy wskazuje się na agenturalność w kierownictwie oraz inspirowanie niektórych wydarzeń działalnością bezpieki, a pamięci o Solidarności nie
     

18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze