​Konrada Wallenroda prawicy

Im dłużej przyglądam się działalności niejakiego Margot, tym silniejszego nabieram przekonania, że niebinarny ów osobnik jest w istocie agentem prawicy na lewicy, swego rodzaju Konradą Wallenrodą, która przeniknęła na lewą stronę, żeby jej koniecznie zaszkodzić. Ale nawet jeśli uwagi te potraktować jako żart, to nie ulega wątpliwości, że nam, konserwatystom, nic lepszego niż taki przeciwnik nie mogło się przytrafić. Ogromna większość Polaków, w tym także takich o lewicowych poglądach, kompletnie nie odnajduje się w podlanej lewackim sosem błazenadzie feministyczno-machistowskiego kolektywu. Jeśli komuś zależało na doprowadzeniu do absurdu genderowych poglądów, to Margot zrobił to doskonale. A jeśli trzeba było obrzydzić postulaty środowisk lewicowych, to ów
63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl