Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Bezrobocie z końca XX w. nam nie grozi

Dodano: 05/09/2020 - Numer 2728 - 05.09.2020
ZATRUDNIENIE \ Dane z rynku pracy to kolejny dowód na to, że po okresie zamrożenia gospodarki i wynikających z tego ograniczeniach sytuacja wydaje się stabilizować – powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg. Z najnowszych danych resortu wynika, że w sierpniu stopa bezrobocia nadal utrzymuje się na poziomie 6,1 proc.
Przypomnijmy, że lipiec był pierwszym miesiącem od wybuchu pandemii, w którym nie zanotowano wzrostu tego wskaźnika. Z danych resortu wynika również, że liczba bezrobotnych na koniec sierpnia 2020 r. wyniosła 1 mln 29 tys., co oznacza nieznaczny spadek, o pół tysiąca osób, względem lipca.
Maląg podkreśliła, że rząd zdaje sobie sprawę, że obecny czas jest wciąż trudny, wskazała jednak, że dzięki skutecznym działaniom w ramach tarczy antykryzysowej nie notuje się masowych napływów osób bezrobotnych, a nastroje wśród firm wyraźnie się uspokoiły.
Zdaniem wicedyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzeja Kubisiaka polski rynek pracy w znacznej mierze został ochroniony w warunkach pandemii. – Widzimy, że spadek zatrudnienia miał skalę dość ograniczoną. Liczba osób pracujących w gospodarce spadła mniej niż o 1 proc. przy skali spadku PKB na poziomie niemal 9 proc. kwartał do kwartału – zauważył ekspert.
Wskazał jednak, że kończy się okres wzmożonego popytu na pracowników, który obserwowaliśmy w okresie wakacyjnym. – IV kwartał i przełom roku to zwykle najtrudniejszy moment na rynku pracy. Ten rok będzie specyficzny, bo cykliczny dołek wystąpi w warunkach odbijania się po największej od 30 lat recesji – podkreślił Kubisiak. Dodał, że w gospodarce wciąż obecna będzie niepewność związana z sytuacją epidemiologiczną, dodatkowo już bez działań osłonowych i wsparcia ze strony państwa.
– Jednym z kluczowych wyzwań na rynku pracy będzie utrzymanie poziomu zatrudnienia, które udało się obronić ciężką pracą pracodawców, pracowników i sektora publicznego w II kwartale – podkreślił wiceszef PIE.
Zaznaczył, że COVID-19 zmienił w dużej mierze obraz polskiego rynku pracy. – To nie znaczy, że wrócimy do stanu z lat 90. XX w. czy początku XXI w., kiedy poziom bezrobocia był bardzo wysoki i mieliśmy duży nadmiar chętnych do pracy przy jednoczesnym niedoborze miejsc dla nich – podsumował ekspert.
Według Eurostatu w lipcu 2020 r. Polska była drugim krajem w UE o najniższej stopie bezrobocia, osiągając poziom 3,2 proc. Unijna średnia notowana wynosi 7,2 proc.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze