Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie mieliśmy zbiorowej halucynacji!

Dodano: 08/10/2012 - Numer 330 - 08.10.2012
WYWIAD \ Z PIOTREM WALENTYNOWICZEM, wnukiem śp. Anny Walentynowicz, o ordynarnych zarzutach prokuratora generalnego, rozmawia KATARZYNA PAWLAK Prokurator Andrzej Seremet wciąż powtarza, że część twarzy śp. Anny Walentynowicz była od początku uszkodzona w wyniku katastrofy. Czy w Moskwie mogło jednak dojść do pomyłki podczas identyfikacji z powodu ogromnej traumy? Absolutnie nie. Zwłaszcza że babcię rozpoznał nie tylko mój tata, ale także m.in. rodzina pani Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Powiedzieli: to nie jest nasza krewna, ale rozpoznajemy bez problemu, że to pani Anna Walentynowicz. To byli dla nas kompletnie obcy ludzie, którzy nie znali babci osobiście, a jedynie widzieli ją w telewizji. Poznali ją bez chwili namysłu. Trudno mówić o zbiorowej halucynacji. Dlatego kilka razy
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze