Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

W poczekalni przed prosektorium

Dodano: 09/10/2012 - Numer 331 - 09.10.2012
Siedź, milcz i czekaj. Ta uniwersalna zasada dobrze opisuje naszą obecną formę polityczności. Ujawniła się ona w sposób pełny w dniach tuż po tragedii smoleńskiej. „To była taka... Ech, nie będę przeklinał” – powiedział tygodnikowi „Wprost” Dymitr Książek, lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, opisując sytuację, z którą zetknął się w Moskwie. Książek był jednym z tych polskich medyków, których zadaniem był udział w sekcjach ofiar katastrofy smoleńskiej. Gdzie byli polscy patomorfolodzy? – pyta dziennikarka tygodnika. „Na dole, siedzieli na ławce przed prosektorium”. A więc publicznie ogłaszamy: wtedy, w pierwszych dniach po katastrofie, polskie państwo siedziało na ławce, na dole, przed prosektorium. Polskie państwo cierpliwie czekało na pozwolenie, by uczestniczyć w badaniu ciał. Było
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze