Lepsze Auschwitz niż banderowcy

Dodano: 25/10/2012 - Numer 345 - 25.10.2012

WOŁYŃ \ „W DRODZE DO DOMU” – DRAMATYCZNE WSPOMNIENIA JANINY ZIMIRSKIEJ

Polacy tłumnie rzucili się w stronę niemieckich żandarmów pilnujących pociągu. Błagali, by pozwolili im tym pociągiem odjechać. Wszystko jedno gdzie, nawet do obozów koncentracyjnych, i tak był to los o wiele lepszy od tego, który szykowali im ukraińscy sąsiedzi. Damian Szymczak To wydarzenie miało miejsce w drugiej połowie lipca 1943 r. w pobliżu miejscowości Rafałówka na Wołyniu. Do Rafałówki uciekali Polacy z okolicznych wsi. Ci, którym udało się zbiec, nie zostali zmasakrowani przez ukraińskich bandytów. W polu stał pociąg, uciekinierzy zaczęli się wpychać do bydlęcych wagonów. Niemieccy żandarmi nie mieli wiele do roboty, pozamykali ich w środku, a później skład ruszył w kierunku zachodnim. Jak się okazało, dla wielu osób oznaczało to ocalenie. Ojczyzna za zachodnim brzegiem Bugu
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze