Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

To jednak był trotyl

Dodano: 31/10/2012 - Numer 350 - 31.10.2012
Stanisław Zagrodzki, kuzyn ofiary katastrofy smoleńskiej, ujawnia, że prywatnie zlecił amerykańskim ekspertom badania m.in. samolotowego pasa bezpieczeństwa z miejsca tragedii. Badania ujawniły obecność trotylu. Jak ustaliła „Codzienna”, próbki badane przez polską prokuraturę na obecność materiałów wybuchowych wciąż są w Rosji. Katarzyna Pawlak Stanisław Zagrodzki przywiózł ze Smoleńska do Polski fragmenty ubrań swojej kuzynki Ewy Bąkowskiej. Wśród części garderoby znajdował się także pas bezpieczeństwa, którym kobieta była przypięta podczas tragicznego lotu 10 kwietnia 2010 r. – Pytałem prokuratorów, czy chcą ode mnie te materiały, ale to zignorowali – mówi „Codziennej” Zagrodzki. Jak wyjaśnia, zlecił badania fragmentu z Tu-154M jednemu z ośrodków naukowych w USA. – Badania odczynnikowe
     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze