Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jeżeli ktoś podłożył bombę, to na pewno nie Marsjanie

Dodano: 02/11/2012 - Numer 351 - 02.11.2012
Krystyna Grzybowska Jeżeli dobrze zrozumiałam niektóre komentarze, zresztą poczynione przez dziennikarzy z kół konserwatywnych, należy podejrzewać, że Cezary Gmyz został wpuszczony w maliny przez ludzi służących władzy Tuska przy publikacji artykułu o wykryciu trotylu i nitrogliceryny na szczątkach smoleńskiego wraku. A przez to został wpuszczony w maliny naczelny redaktor Tomasz Wróblewski i oddał się do dyspozycji komu trzeba. Co gorsza, na blogach zawrzało, a lemingi grożą, że już nie będą czytać „Rzeczpospolitej”. I to jest problem, z którym musi się uporać właściciel, bo inaczej nie będzie pieniążków na wydawanie gazety. A może to jest ten spisek władzy, która szukała sposobu załatwienia gazety i dlatego podsunęła Gmyzowi temat trotylu, czyniąc w ten sposób niebywałe zamieszanie na
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze