Teatr odmienności, dewiacji i zboczeń

REŻYSER MISJONARZ NAWRÓCI ZACOFANY KRAKÓW

W Krakowie aktorzy nie chcą grać skrajnie wulgarnych pedałów. We Wrocławiu znaleźli się chętni. „Gazeta Wyborcza” pochyla się nad trudnym losem reżysera Piotra Siekluckiego, który szukając w Krakowie odtwórców głównych ról do spektaklu, „walnął głową w mur”. Dlaczego? Bo spektakl jest sceniczną wersją pierwszej w Polsce powieści gejowskiej, „Lubiewo”, a murem – obyczajowość konserwatywnego Krakowa. Dlatego Sieklucki musiał ściągnąć aktorów z Wrocławia. Reżyser żali się na Kraków, że jego Teatr Nowy uważany jest tu za przybytek rozpusty. Ale nie składa broni. Jest o co walczyć! – jak sam mówi. Choć nie jest to łatwe, odważnie podejmuje misję reedukacji mieszczan spod Wawelu. Cały sezon zaplanował jako debatę o ludzkiej seksualności. Jak Sieklucki ją pojmuje? Śledząc zapowiedzi programowe
     

68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze