Michnik i jego Jop

Numer 365 - 19.11.2012Opinie

PIOTR LISIEWICZ
W 2010 r. Lech Poznań, którego jestem kibolem, zdobył mistrzostwo Polski w piłce nożnej. W przedostatnim meczu rundy pomógł mu w tym obrońca Wisły Kraków Mariusz Jop. Strzelił on samobójczego gola, w wyniku czego Wisła tylko zremisowała z Cracovią i Lech ją wyprzedził.
Przypomniałem sobie te wydarzenia, gdy przeczytałem, że Adam Michnik odkrył: „są też uczciwi endecy”. I wskazał ich palcem: „ci, którzy byli wśród demonstrantów skupionych wokół prezydenta Komorowskiego”. Dodając, że składa im jako długoletni przeciwnik „pokłon”.
Mimo antykibolskich kampanii naczelny „GW” zachował się identycznie jak dwa lata temu kibole Lecha, którzy z wiślakami się nie lubią. W czasie tryumfalnego marszu śpiewaliśmy pieśni wychwalające Jopa. „Są też uczciwi wiślacy” – tak myśleliśmy jako długoletni przeciwnicy Wisły, oddając pokłon panu Mariuszowi.Musimy walczyć
Można walczyć z wydawcą o możliwość rzetelnego wykonywania zawodu dziennikarza, nie porzucając pracy



zawartość zablokowana

Autor: Piotr Lisiewicz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się