Bezcłowy handel UE i USA? Czemu nie

UE \ TRANSATLANTYCKA STREFA WOLNEGO HANDLU

Numer 374 - 29.11.2012Świat

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz zażądał podczas przemówienia na uniwersytecie Johna Hopkinsa w Waszyngtonie utworzenia strefy wolnego handlu pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi jako instrumentu walki z kryzysem.
Aleksandra Rybińska
Zawarcie umowy o wolnym handlu między UE i USA przed 2015 r. spowodowałoby wyraźny wzrost gospodarczy po obu stronach Atlantyku i rozwiązało problem zadłużenia – przekonywał Schulz. Według niego nic nie stoi na przeszkodzie wspólnej strefy wolnego handlu, z wyjątkiem kilku drobiazgów, jak choćby „odmienna wizja polityki klimatycznej”. Jest to jednak rozbieżność dość zasadnicza. Wczoraj na konferencji klimatycznej w Doha Obama złożył weto wobec planów UE, by wprowadzić opłaty za emisję dwutlenku węgla przez samoloty pasażerskie startujące i lądujące na europejskich lotniskach.
Pomysł transatlantyckiej strefy wolnego handlu jest na wokandzie od lat, jednak nie odnotowano w tej dziedzinie żadnych postępów, mimo utworzenia rok temu amerykańsko unijnej grupy roboczej. USA są ważnym partnerem handlowym Europy: w 2011 r. UE sprzedała Amerykanom towary o wartości 260 mld euro. Za utworzeniem strefy wolnego handlu opowiedzieli się też tuż po reelekcji Baracka Obamy kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz szef komisji ds



zawartość zablokowana

Autor: Aleksandra Rybińska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama