Kłopoty dreamlinera

Dodano: 29/11/2012 - Numer 374 - 29.11.2012
LOT \ Kilka dni temu na lotnisku Okęcie hucznie witano „najnowocześniejszy samolot świata” – Boeinga 787. „LOT przesiada się z poloneza na mercedesa” – informował o nowym samolocie dziennik „Polska”. Wczoraj dreamliner utknął na lotnisku we Wrocławiu. Okazało się, że loty szkoleniowe zaplanowane na najnowszym boeingu nie dojdą do skutku. Kłopoty „samolotu marzeń” wynikły z… braku odpowiednich narzędzi do naprawy, bo w Polsce ich po prostu nie ma. – Tych regulacji nie można przeprowadzić pierwszym lepszym kluczem. Trzeba mieć certyfikowane narzędzia, które zaleca Boeing. Używając innych, można utracić gwarancję. Sprowadzenie odpowiednich kluczy zajmuje dużo czasu – mówi „Codziennej” Leszek Chorzewski, rzecznik LOT-u. Jak poinformował, jest tylko jeden klucz na świecie, którym można
     

50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze