Kłopoty dreamlinera

LOT \ Kilka dni temu na lotnisku Okęcie hucznie witano „najnowocześniejszy samolot świata” – Boeinga 787. „LOT przesiada się z poloneza na mercedesa” – informował o nowym samolocie dziennik „Polska”. Wczoraj dreamliner utknął na lotnisku we Wrocławiu. Okazało się, że loty szkoleniowe zaplanowane na najnowszym boeingu nie dojdą do skutku. Kłopoty „samolotu marzeń” wynikły z… braku odpowiednich narzędzi do naprawy, bo w Polsce ich po prostu nie ma. – Tych regulacji nie można przeprowadzić pierwszym lepszym kluczem. Trzeba mieć certyfikowane narzędzia, które zaleca Boeing. Używając innych, można utracić gwarancję. Sprowadzenie odpowiednich kluczy zajmuje dużo czasu – mówi „Codziennej” Leszek Chorzewski, rzecznik LOT-u. Jak poinformował, jest tylko jeden klucz na świecie, którym można
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl