Tajemnicze zgony wpływowych Litwinów

WYPADEK CZY POLITYCZNY MORD?

Były premier Litwy i lobbysta Gazpromu zmarł na serce, choć uchodził za okaz zdrowia. Szef spółki atomowej, doświadczony żeglarz, wypadł z jachtu i utonął. Policja wszczęła śledztwo. 50-letni Szarunas Vasiliauskas wypłynął w piątek jachtem z portu w Nidzie na Mierzei Kurońskiej. Dyrektor generalny spółki Wisagińska Elektrownia Atomowa był doświadczonym żeglarzem. Wypłynął 1,5 mili morskiej na otwarte morze. Wtedy prawdopodobnie wypadł za burtę. Gdy odnaleziono jego zwłoki, okazało się, że nie miał na sobie kamizelki ratunkowej. Zaledwie dwa dni później, w niedzielę, w tajemniczych okolicznościach zmarł kolejny litewski biznesmen powiązany z sektorem energetyki. 73-letni Bronislovas Lubys, szef jednego z największych litewskich koncernów Achema produkujących nawozy sztuczne i premier
     

26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze