Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Scenografia absurdu

Dodano: 14/12/2012 - Numer 387 - 14.12.2012
IGOR SZCZĘSNOWICZ Pokazy pałowania, SKOT-y na ulicach i młodzi chłopcy w mundurach ZOMO przy koksownikach (tak naprawdę przy koksownikach grzali się PRL-owscy żołnierze, ZOMO-wcy byli od katowania ludzi) – tak niektórzy świętowali rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Dziwne? Właściwie czemu tu się dziwić, skoro w tę scenografię absurdu wpisuje się doskonale premier Tusk. On snuje wspomnienia o tym, jak 13 grudnia 1981 r. upił się, żegnając wyjeżdżającego do wojska kolegę. Cóż, można i tak. Może trudno się dziwić teraz ciężkiej sytuacji wielu opozycjonistów, którzy w przeciwieństwie do premiera byli w tym samym czasie prześladowani przez SB i inne służby, a teraz państwo o nich zapomniało. Frajerzy, gdyby więcej pili, a nie narażali się dla ojczyzny, mogliby zostać premierami!
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze