Panu ministrowi do sztambucha

Trudno znaleźć odpowiednie słowa oburzenia na taką sytuację. Państwo okrada nas z pensji – trudno coś odłożyć na wszelki wypadek – a potem okrada ze zdrowia, z życia itd. Pracowałam 35 lat i zabierano mi 48 proc. poborów na różne składki. Gdzie to teraz jest? Teraz słyszę, że młodzi na mnie pracują. To nieprawda, moje ukradziono i odłożono sobie na imienne konta w bezpiecznych bankach... Nawet życzenia podobnej niepewności i lęku dla tych, którzy dziś rządzą, są nieadekwatne, bo oni sobie kupią zelboraf i hercyptynę oraz inne dobra. Ministrowie nie mają uczuć, nie odczuwają empatii. Mogą spokojnie patrzeć, jak rodzice kilkuletniej dziewczynki proszą o 121 tys. euro na leczenie w Niemczech, bo NFZ nie refunduje jej leczenia. Krótko powiem: PRECZ z takim systemem, z takimi urzędnikami, z
74%
pozostało do przeczytania: 26%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl