Sagi z trotylem ciąg dalszy

Szef Polskiej Komisji Badania Wypadków Lotniczych pan Lasek z kamienną twarzą usiłuje wmówić ludziom, że znalezienie trotylu na szczątkach wraku rządowego samolotu to nic ważnego ani godnego uwagi, gdyż jest to prymitywny materiał wybuchowy. Któż więc by go użył w celu zniszczenia samolotu? Co prawda, ten prymitywny trotyl jest składnikiem kilku nowoczesnych materiałów wybuchowych, ale to dla szefa PKBWL zapewne żaden argument, on już swoje wie, mianowicie: „jeśli był trotyl, to nie było wybuchu, jeśli był wybuch, to nie może być trotylu”. I tego się trzymamy, choćby i z osłupieniem. Niedawno odezwał się też sam Władimir Putin. Stwierdził, że w Rosji, jak w Polsce, nie można ingerować w działania niezależnej prokuratury, ale mimo to on zaingeruje, bo przecież nie można zatrzymać wraku
89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl