Strajk, jakiego jeszcze nie było

Chiny \ W Guangzhou zastrajkowali dziennikarze. Żądają wolności słowa. Ponad stu dziennikarzy miejscowej gazety „Southern Weekly” zaprotestowało przeciw cenzurze. „Chcemy wolności słowa, (przestrzegania) konstytucji i demokracji” – napisali na transparencie zawieszonym przed redakcją. Andrzej Łomanowski Wszystko zaczęło się od noworocznego wydania, w którym na pierwszej stronie dziennikarze umieścili tekst z życzeniami dla czytelników. A życzyli im politycznych reform w kraju, które miały polegać na... przestrzeganiu konstytucji. Ale nikt nie ujrzał tego artykułu w druku. Szefowi wydziału propagandy miejscowego komitetu Komunistycznej Partii Chin udało się podmienić go na sążnisty tekst wychwalający politykę tegoż ugrupowania. Rozzłoszczeni dziennikarze napisali dwa listy otwarte,
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl