Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Gotowi byli poświęcić Kaczyńskiego

Dodano: 27/10/2011 - Numer 43 - 28.10.2011
Co to znaczy, że na lotnisku w Smoleńsku nie było oficerów Biura Ochrony Rządu? Co znaczyło, że nie sprawdzili lotniska i nie mieli broni? Oznaczało, że w razie zagrożenia BOR liczył się z tym, że prezydent i prawie sto osób należących do kierownictwa państwa i armii będzie niechronionych. To prawda, że BOR nie mógł skontrolować wszystkiego, co działo się w powietrzu, ale to on powinien monitorować służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo podróży. Z przyczyn absolutnie niezrozumiałych BOR tego nie zrobił. Nie poinformował też o tym Kancelarii Prezydenta. Także MSZ na dwa dni przed katastrofą wiedziało, że lotnisko jest nieprzygotowane, ale do Kancelarii Prezydenta informację tę przesłano dopiero po tragedii. Samolot i delegacja zostały wystawione jak tarcza na strzelnicy. Nie można było
     

68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze