Szczodra ręka premiera

INTERNETOWE KARŁY REAKCJI Czy byłoby możliwe, by minister w rządzie Davida Camerona woził rządowym busem swoją córkę do szkoły? A u nas? Otóż robi to ponoć polski minister Jacek Cichocki, szef MSW. Na Wyspach byłoby to raczej niemożliwe. Zwykła ludzka przyzwoitość nie pozwalałaby na to. Niedawno dowiedzieliśmy się też o wysokim zapotrzebowaniu na alkohol w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jak donosi prasa – na jakieś 75 tys. zł. Z kieszeni podatnika. Przyznam, że nie wiem, z jakiej okazji i dlaczego funkcjonariusze publiczni piją w pracy alkohol. Rozumiem, że w tym zakresie przepisy dotyczące zwykłych Kowalskich ich nie dotyczą. Jest jeszcze inna prozaiczna kwestia. Premier Tusk nie ma pieniędzy na szkoły, przedszkola i żłobki, jednak coraz bardziej szczodrą ręką wydaje na przywileje
     

77%
pozostało do przeczytania: 23%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze