Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Żeby nie było wojny między milicją a nami

Dodano: 16/01/2013 - Numer 412 - 16.01.2013
POSTKOMUNIZM \ DZIWNE PRZYPADKI JERZEGO OWSIAKA Słowa Owsiaka o eutanazji nie były przypadkowe, lecz starannie przygotowane. Bo od lat 80. odgrywa on nieprzerwanie tę samą rolę. Lansowany na idola kolejnych roczników zbuntowanej młodzieży pilnuje, by buntowała się ona pod dyktando establishmentu. Tylko po to został przez ten establishment stworzony, zbiórki pieniędzy to po prostu uboczny środek do realizacji tego celu. Początki „Gazety Wyborczej”, okolice roku 1989. Wściekły Jerzy Owsiak wpada do redakcji, by dopaść Adama Michnika. Zdenerwował go artykuł jednego z dziennikarzy o tym, że w PRL u miał rozmiękczać młodzież i to „było niemal jakieś zadanie odgórne”. A lansowane w latach 80. w Polskim Radiu przez Owsiaka Towarzystwo Chińskich Ręczników było „wentylem” na bitą przez ZOMO
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze