Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Chciałyście równouprawnienia, no to macie

Dodano: 15/02/2013 - Numer 438 - 15.02.2013
ŚWIAT NA LUZIE \ FAŁSZYWA EMANCYPACJA Feministki drugiej połowy XX w. to były w swojej zewnętrznej postaci dosyć szpetne babsztyle, walczące o równouprawnienie kobiet w każdej dziedzinie. Także seksualnej. Ten nowy ruch sufrażystek wyrósł z rewolucji obyczajowej, czyli tzw. studenckiej. Panie od równouprawnienia ukuły w ostatnich dziesięcioleciach pojęcie seksizmu, co miało oznaczać potępienie płci męskiej za jej dominującą rolę w społeczeństwie. No więc mężczyźni to seksiści, a kobiety to ofiary tegoż seksizmu. I można by się zgodzić z tym poglądem, gdyby równocześnie feministki nie wspierały swobód obyczajowych prowadzących do wynaturzenia w dziedzinie kontaktów męsko-damskich. Swobody obyczajowe pożądane przez feministki to małżeństwa lesbijek i gejów oraz prawo do adopcji dzieci
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze