Przemysł pogardy przeciw narodowi

Katastrofa smoleńska wywarła wielki wpływ na państwo i na naród. Cokolwiek by pisać o jej przyczynach i skutkach, jedno jest oczywiste: nigdy wcześniej klasa polityczna i skupiona wokół niej elita władzy nie posłużyła się taką pogardą i podłością nie tylko wobec rodzin ofiar katastrofy, ale również, albo przede wszystkim, wobec części społeczeństwa dającej wyraz swoim wątpliwościom w tej kwestii. Nie wiem, czy jest podobny przykład zaplanowanej politycznej manipulacji we współczesnym świecie. Skierowanie przemysłu pogardy przeciw wszystkim usiłującym dociec prawdy każe przypuszczać, że nie dzieje się to bezinteresownie. Pieniacze, zacietrzewione oblicza nie są obliczem polskiej elity – są jej zaprzeczeniem. Optymizmem może napawać fakt, że każda ofiara jest podłożem do rozwoju dobra, a
78%
pozostało do przeczytania: 22%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl