Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ludzie muszą się dowiedzieć, jak było naprawdę

Dodano: 16/04/2013 - Numer 488 - 16.04.2013
SPECJALNIE DLA „CODZIENNEJ” \ Z DR. DYMITREM KSIĄŻKIEM, LEKARZEM, KTÓRY BYŁ W MOSKWIE PODCZAS IDENTYFIKACJI CIAŁ OFIAR KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ, ROZMAWIA KATARZYNA PAWLAK To, co mówił prokurator Andrzej Seremet z mównicy sejmowej o identyfikacji Anny Walentynowicz, skłoniło mnie do tego, abym przestał milczeć. Obłuda i kłamstwo, jakie towarzyszą wyjaśnieniu katastrofy, zmusiły mnie do udzielenia wywiadu – mówi dr Książek, któremu nie przedłużono kontraktu w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. Kiedy i gdzie Pana zdaniem mogły powstać drastyczne zdjęcia ofiar katastrofy, m.in. Lecha Kaczyńskiego, które pojawiały się w rosyjskiej sieci? Moim zdaniem zostały zrobione jeszcze w kostnicy w Smoleńsku. Oglądałem zdjęcia, na których było ciało prezydenta. Jestem niemal pewny, że to nie była sala
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze