Śledczy szukają motywu

USA \ Wczoraj o 14.50 Boston zamarł, by minutą ciszy oddać hołd ofiarom zamachu, który tydzień temu wstrząsnął miastem i kosztował życie trzech osób. Uwaga mediów była jednak skupiona na klinice, w której przebywa ciężko ranny Dżochar Carnajew, jeden z domniemanych zamachowców, schwytany po trwającej ponad dobę obławie. Wespazjan Wielohorski Stan Dżochara, który ma ranę postrzałową szyi, jest ciężki, ale stabilny. Został zaintubowany i nie może mówić. Jego starszy brat Tamerlan zginął podczas pościgu. Grupa śledcza wyspecjalizowana w przesłuchaniach członków grup terrorystycznych ma nadzieję, że 19-latek pisemnie odpowie na najważniejsze pytania. Według CNN Carnajew „komunikuje się ze śledczymi”. Służby chcą ustalić, czy bracia nie pozostawili gdzieś ładunków z zapalnikiem czasowym i czy
     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze