Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Robert jak Leo

Dodano: 08/11/2011 - Numer 52 - 09.11.2011
To chyba jakaś holenderska przypadłość. Zwolniony z Wisły Kraków Robert Maaskant podczas pracy w Polsce przeszedł podobną drogę jak Leo Beenhakker. Najpierw wprowadził powiew świeżości, miał sukcesy i był uwielbiany przez kibiców. Później zaczęły się spektakularne klęski i zaklinanie rzeczywistości. W przypadku Maaskanta zabrakło tylko gadek o jasnej stronie księżyca. Porażka z Cracovią przybliżyła mnie do przedłużenia kontraktu o trzy lata – rzucił do dziennikarzy tuż po derbach. To był ostatni gorzki żart rzucony w stronę dziennikarzy. W poniedziałek wieczorem Maaskant już pakował walizki i żegnał się z pracownikami klubu. Jeszcze kilka miesięcy temu nic nie wskazywało na taki obrót wydarzeń. Maaskant cieszył się w Krakowie dużym szacunkiem. Często przesia-dywał w jednej z
     

43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze