Karmazyn i Róż

Dodano: 18/05/2013 - Numer 513 - 18.05.2013

POLSKIE LOSY \ PATRIOCI I ZDRAJCY Współczesnych targowiczan przepaja strach przed odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską. Stąd pilna potrzeba wyprodukowania własnych bezrefleksyjnych zwolenników, którzy pójdą kłaniać się dziwnemu „bożkowi” z czekolady, mającemu uchodzić za narodowe godło. Tomasz Łysiak Ukochanym kolorem szlachty polskiej był czerwony. Dlatego to czerwień właśnie była najczęstszym kolorem herbów, a karmazyn lub amarant (czyli tonacja malinowa) uważano za tej barwy szlachetniejszą odmianę. Dlatego też mówiono na naszych herbowych „karmazyni”. Jednak amarant widziany na naszych proporcach nie był nigdy kolorem różowym. Każdy ułan pewnie padłby z konia, widząc masy baloników w kolorach pokoju dziewczęcego, jakie unosiły się w dzień narodowych barw przed Pałacem
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze