Kustosz

Numer 517 - 23.05.2013Kresy

LUDZIE LOSY KRESOWYCH WYGNAŃCÓW

Z wykształcenia i z powołania lekarz. Ciepło wspominany przez swoich pacjentów, szczególnie w Niemodlinie, gdzie przez niemal 30 lat kierował wewnętrznym oddziałem miejscowego szpitala. Ma jednak pasję, a właściwie wiele pasji, ponieważ poza tą najważniejszą – Kresami – jest jeszcze bibliofilem, posiadającym cenny księgozbiór, i kolekcjonerem ekslibrisów.
Piotr Ferenc-Chudy
Tadeusz Kukiz, bo o nim mowa, jest autorem wielu książek o tematyce kresowej i dziesiątków artykułów publikowanych w prasie krajowej i emigracyjnej. Bohaterem audycji radiowych i filmów dokumentalnych popularyzujących historię i kulturę dawnych polskich Kresów Wschodnich.
Strażnik pamięci
Za swoją dotychczasową działalność otrzymał właśnie, przyznawaną od 2002 r. przez Instytut Pamięci Narodowej, nagrodę Kustosza Pamięci Narodowej. Został nią uhonorowany, jak podaje IPN, „za szczególnie aktywny udział w upamiętnianiu historii Narodu Polskiego w latach 1939–1989, a także za działalność publiczną zbieżną z ustawowymi celami Instytutu Pamięci Narodowej”. Kandydatów do nagrody mogą proponować instytucje, organizacje społeczne i naukowe oraz osoby fizyczne. Idea, jaka przyświecała pomysłodawcom nagrody, to przywrócenie szacunku dla narodowej przeszłości, ochrona wartości, dzięki którym Polska przetrwała lata zniewolenia.
Czas nieludzkiej tułaczki
Urodził się w 1932 r. w Dębowicach w powiecie radziechowskim województwa tarnopolskiego. Stosunkowo rzadko w Polsce występujące nazwisko sugeruje tatarskie pochodzenie rodu, choć jak mówi sam zainteresowany, nie jest to jednoznacznie potwierdzone w dokumentach.
Ojciec pana Tadeusza – Marian Kukiz – był policjantem, z tego też względu rodzina Kukizów w latach dwudziestolecia międzywojennego mieszkała w kilku kresowych miasteczkach, do których głowę rodziny rzuciła państwowa służba
– m.in. Dębowicach, Łopatynie, Uwinie i Zborowie. Gdy w 1939 r. wybuchła wojna, Marian Kukiz, choć już emeryt, ruszył szukać wojennego przydziału. Gdy powrócił po kilkutygodniowej tułaczce, polskie województwa wschodnie były już okupowane przez armię sowiecką. Rodzina musiała porzucić marzenia o własnym domu, na który zgromadziła już budulec. Kukizowie przeprowadzili się do odległej o kilkadziesiąt kilometrów od Zborowa Dębowicy, zamieszkali tam w gospodarstwie Marcina i Tekli Tomaszewskich, dziadków Tadeusza Kukiza, rodziców jego matki Anny.
Ojca pan Tadeusz widział po raz ostatni 10 kwietnia 1940 r. Gdy jako dziewięcioletni chłopiec szedł do szkoły tuż przed godz. 8 rano, wyprzedziła go furmanka z milicjantem eskortującym aresztowanego tatę. Dzień był znamienny. Właśnie w tym czasie Sowieci rozstrzeliwali w ramach katyńskiego ludobójstwa oficerów Wojska Polskiego oraz funkcjonariuszy i urzędników polskiego państwa, w tym policjantów. Furmanka wiozła ojca do siedziby NKWD w Łopatynie.
Przodownik Policji Państwowej Marian Kukiz został zamordowany przez bolszewików we lwowskich Brygidkach tuż przed wkroczeniem Niemców do miasta, 26 czerwca 1941 r. Tymczasem w nocy z 12 na 13 kwietnia 1940 r



zawartość zablokowana

Autor: Piotr Ferenc-Chudy


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się