Książki na ringu

CZYTELNIA ON-LINE KONTRA BIBLIOTEKA

Numer 53-54 - 10.11.2011Kultura

Mają kilka milimetrów grubości, oferują krystalicznie czysty tekst i pobierają treść książki w ciągu niespełna minuty. Czytniki wypowiadają wojnę tradycyjnej książce. Cokolwiek o nich myślimy, prędzej czy później ją wygrają.

Czytniki książek z technologią e-papieru, telefony z dużymi wyświetlaczami czy palmtopy. Producenci gadżetów prześcigają się w konkurencji na najcieńszą, najlżejszą, najbardziej mobilną i najbardziej designerską wersję e-książki. Mają one jeszcze tajną broń – są dalekie od skojarzeń z obowiązkowymi, a zatem często nielubianymi lekturami szkolnymi. O szpanie wspominać nie trzeba. Krakowskie Targi Książki pokazują jednak, że e-rzeczywistość ma wysoko postawioną poprzeczkę. Liczba odwiedzających była w tym roku rekordowa – 34 tys. czytelników z całej Polski. Obraz młodych ludzi z wypełnionymi torbami nowo nabytych książek nie budzi jednak obaw u producentów elektronicznych książek. Badania mówią, że polski rynek e-booków jest najbardziej dynamicznym rynkiem w Europie Środkowo-Wschodniej. Według badań wartość wpływów ze sprzedaży e-booków może wynosić nawet 12 mln zł. A za trzy lata będą stanowiły 10 proc. rynku wydawniczego. „Czytelnia on-line” brzmi dumniej niż „biblioteka publiczna”. Książki elektroniczne to nie tylko radość dla młodych zwolenników gadżetów, ale również ukłon w stronę ruchów ekologicznych. E-booki to jednak kolejna przestrzeń podatna na piractwo



zawartość zablokowana

Autor: Sylwia Krasnodębska, Ewa Ważka


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się