POLSKA ofiarą aliantów

JAK ROZPĘTANO II WOJNĘ ŚWIATOWĄ

Numer 53-54 - 10.11.2011Historia

Pierwsza narada dotycząca II wojny światowej miała miejsce 5 listopada 1937 r. Wtedy to Hitler spotkał się z najważniejszymi dowódcami swojej armii, aby omówić plany przyszłej wojny. Wojny, której Polska wcale nie musiała być pierwszą ofiarą.

Hitler planował najpierw przejęcie Austrii i Czech, a potem wojnę przeciwko Francji i Wielkiej Brytanii. Polska podczas przyszłego konfliktu miała być tylko obserwatorem. Okrążenie Polski po zneutralizowaniu Austrii i Czech miało spowodować niechęć Polaków „z Rosją na plecach” do jakichkolwiek akcji militarnych i życzliwą neutralność wobec III Rzeszy. Pobożne życzenia człowieka oderwanego od rzeczywistości? Wcale nie! W listopadzie 1937 r. stosunki polsko-niemieckie były bardziej niż poprawne. W dzień po wspomnianej konferencji w Berlinie Hitler i minister spraw zagranicznych II RP Józef Beck podpisali traktat o mniejszościach. To, że 6 marca 1938 r. w Berlinie odbył się I Kongres Związku Polaków w Niemczech, a w należącym do Niemiec Kwidzynie otwarto pierwsze Gimnazjum Polskie, nie było przypadkowe.

Fogg w Berlinie

Podpisanie traktatu o nieagresji Piłsudski-Hitler 30 kwietnia 1934 r. otworzyło w stosunkach między Polską a Niemcami nowy rozdział. III Rzesza występowała w stosunku do Polski niemal przyjaźnie. Wizyty i rewizyty, wspólne polowania i kwitnący handel. Ostatnią mszą świętą, na którą udał się Hitler podczas swoich 12-letnich rządów, była ta za duszę marszałka Piłsudskiego w czerwcu 1935 r., celebrowana w Berlinie m.in. z udziałem kompanii honorowej SS oraz… Chóru Dana z legendarnym Mieczysławem Foggiem na czele.

W marcu 1938 r. przy życzliwej neutralności Polski Niemcy zajmują Austrię za aprobatą samych Austriaków. We wrześniu odbywa się konferencja w Monachium, gdzie Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i Francja pieczętują los Sudetów, a co za tym idzie, Czechosłowacji. Adolf Hitler występuje na tej konferencji również jako… rzecznik interesów Węgier i Polski, głośno domagając się poszanowania naszych praw na Śląsku Cieszyńskim. Polskie wojska po wcześniejszym porozumieniu się z Niemcami (i przypartą do ściany Czechosłowacją) zajmują Zaolzie.

Stosunki przyjazne mimo Gdańska

Hitler w publicznych wystąpieniach zachwyca się rozsądkiem Polaków. Ambasador Polski w Berlinie Józef Lipski zwrócił się do „przyjaciela Polaków” Hermanna Goeringa o ustalenie warunków ostatecznej regulacji stosunków polsko-niemieckich. 23 października 1938 r. Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych III Rzeszy, warunki te przedstawia. Hitler obiecuje m.in. podpisanie 25-letniego traktatu o nieagresji oraz uznanie niemieckiej granicy wschodniej w zamian za zgodę Polski na przyłączenie Wolnego Miasta Gdańsk do Rzeszy (z zachowaniem wszelkich praw Polski na terenie Gdańska) i zgodę na wybudowanie eksterytorialnej autostrady przez polski „korytarz”. Lipski prosi o czas na konsultacje z „górą”. Rozmowy trwają do wiosny 1939 r. W styczniu 1939 r. Beck odwiedza Hitlera w Berchtesgaden, a von Ribbentrop rewizytuje go w Warszawie. Polska, zamiast eksterytorialnej autostrady, proponuje eksterytorialny… tunel. W sprawie Gdańska proponuje Niemcom zastąpienie nadzorującej to miasto Ligi Narodów wspólnym polsko-niemieckim zarządem.

Jeszcze w lutym z przyjacielską wizytą ze składaniem przeróżnych wieńców i przyjęciami w Warszawie gości niejaki… Heinrich Himmler. Już niedługo zapracuje na miano jednego z największych zbrodniarzy, jakich nosił świat. W swoim dzienniku inny nazistowski bandyta dr Józef Goebbels pisze o Hitlerze: „Czasami nie mogę zrozumieć wodza. Dlaczego on tak lubi tych Polaków?”



zawartość zablokowana

Autor: Igor Szczęsnowicz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się