Filipiak nie ma na chleb, a Rokita na homara

ŚWIAT NA LUZIE \ NARÓD RÓWNYCH I RÓWNIEJSZYCH Polacy są narodem równych i równiejszych. A między nimi plączą się jacyś nierówni ludzie, których problemy nikogo nie obchodzą. Są wykluczeni. A to ich dyskwalifikuje w oczach mediów, których zadaniem, wręcz misją, jest obrona klasy rządzącej przed opozycyjnym aparatem przemocy. Od czasu do czasu przez ekrany przemkną jakieś „nieważne”, pojedyncze wypadki niesprawiedliwego traktowania zwykłego obywatela. Można je poruszyć pod warunkiem, że winę za jego cierpienie ponosi jakiś urzędnik, ale broń Boże nie system. Ten styl upowszechniania prawdy znam z czasów komunistycznych, kiedy to ujawniano publicznie jakieś niedociągnięcia, za które odpowiedzialny był „gospodarz domu”, czyli dozorca albo kierownik sklepu. Nie PZPR, nie władza i jej aparat.
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze