Chuligańska turystyka

KOMENTARZ DLA „CODZIENNEJ”

Akcję niemieckich „antyfaszystów”, którzy zakłócili warszawskie obchody 11 listopada, komentuje znana dziennikarka i publicystka Bettina Röhl. Tak zwane grupy lewicowych autonomów, które ostatnio zakłóciły obchody Święta Niepodległości w Warszawie, są tak naprawdę organizacjami usytuowanymi poza nurtem polityki. Ci ludzie nie rozumieją istoty myśli politycznej, zastępując brak koncepcji kryptokomunistyczną ideologią. Z pewnością nie można ich nazwać antyfaszystami. Opanowali do perfekcji schemat pozowania na Antifę. Jest to bowiem pewien trik, który zawsze podchwycą media głównego nurtu. Powoływanie się na antyfaszystowskie przesłanki jest ich asem w rękawie. Doskonale wiedzą, że kto w 60 lat po śmierci Hitlera występuje pod hasłem zwalczania „brunatnej zarazy”, ma media po swojej stronie
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze