Spisek na lewicy

GADZINOWSKI MA PLAN

Piotr Gadzinowski coś knuje! Były wicenaczelny tygodnika „Nie” nie został znowu posłem, choć w czasie ostatniej kampanii wyborczej rozdawał prezerwatywy. Ale bez polityki nie może żyć. Nic dziwnego, że tak wielki mąż stanu, wprost czerwona gwiazda na firmamencie polskiej lewicy, postanowił wziąć sprawę w swoje ręce – w warszawskich lokalach spotyka się z młodymi wilczkami z SLD i coś im klaruje. A oni go słuchają z rozdziawionymi buziami. Miejsca są różne – raz serbska restauracja, czasem sejmowa Hawełka. Przy wodzie mineralnej rozmawiają o politycznych planach na przyszłość. Szykują przewrót w Sojuszu, sojusz z Palikotem, a może nową partię polityczną? W każdym razie będą jakieś jaja. Gadzinowskiemu życzymy sukcesu. Każdy podział postkomunistów może tylko cieszyć. Do boju, towarzyszu!
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze