Nie wstydzę się Radwańskiej

Dodano: 13/07/2013 - Numer 560 - 13.07.2013

Jest taka opowieść starochrześcijańska o pustelniku, który szedł ze swoim uczniem. Pewnego dnia spotkali nad brzegiem rzeki nieskromnie ubraną dziewczynę. Prosiła, by ją przenieść na drugi brzeg. Stary asceta nie wahał się nawet przez moment i wziął dziewczynę na ramiona. Uczeń nie odzywał się przez cały dzień. Dopiero wieczorem zapytał: Dlaczego to zrobiłeś, ojcze? Widzisz – odpowiada pustelnik – ja ją wziąłem, przeniosłem i zostawiłem. A ty do teraz nosisz ją w swoim sercu. Ta opowiastka przypomniała mi się w ostatnich dniach, gdy znaczna część konserwatystów wzburzyła się sesją jednej z sióstr Radwańskich. Ani ona nie jest pornograficzna, ani specjalnie profesjonalna, a jakoś w sercach ludziom siedzi. I dość łatwo przychodzi niektórym nagłówek w tekście: „Katolicy nie chcą Radwańskiej
     

90%
pozostało do przeczytania: 10%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze