Dość rasizmu, dość PO i „GW”

Numer 570 - 25.07.2013Publicystyka

TEMIDA III RP PROPAGANDA ZAMIAST DZIAŁANIA

Czas zgodzić się z „Gazetą Wyborczą” i TVN em – rasizm jest w Polsce problemem. Czas zgodzić się z takimi politykami PO, jak Bartłomiej Sienkiewicz czy sam Donald Tusk – z przestępstwami o podłożu rasistowskim należy bezwzględnie walczyć. Należy jednak dodać, że droga do tego wiedzie przez pozbawienie władzy PO. Bo partia ta konserwuje te patologie naszego systemu, które zapewniają bezkarność rasistom.
Ostatnio głośno jest w Polsce o Białymstoku. Szczególnie z powodu wielkiej ilości przestępstw o podłożu rasistowskim jakie popełniono tam w ostatnich miesiącach. Przestępstw, których sprawcy bądź nie zostali wykryci, bądź wobec których nie orzeczono żadnej kary. Wystarczy przyjrzeć się statystykom – większość śledztw w sprawie przestępstw o podłożu rasistowskim została umorzona głównie ze względu na opieszałość i nieudolność organów ścigania. Gdy poszperać w sprawach sądowych dotyczących zachowań rasistowskich – okazuje się, że w wielu wypadkach, za bezkarnością przestępców mogą stać układy towarzyskie między nimi a ważnymi politykami czy urzędnikami regionu. Jednym słowem ukazuje się standardowy krajobraz Polski pod rządami PO. Perwersja III RP polega jednak na tym, że pozbawiając takie problemy, jak przemoc o podłożu rasistowskim, szerszego kontekstu jakim jest zapaść państwa, czyni się z nich zasłonę dymną dla totalnej nieudolności rządu, odwracającą uwagę obywatela od tego, co naprawdę dzieje się w naszym kraju. W sukurs partii usiłującej w ten sposób zasłaniać realne problemy państwa przychodzą mainstreamowe media.
Rasizm po polsku
Bezkarność białostockich kryminalistów, którzy poza innego typu przestępstwami zajmują się także atakami rasistowskimi oraz propagowaniem zbrodniczej ideologii (nazizmu), nie jest, jak chciałaby tego „Wyborcza”, efektem zakorzenionego w Polakach „faszyzmu” czy „ksenofobii”. Sprawa jest dużo prostsza – już kilka publikacji śledczych ujawniło, że bezkarność przestępców jest elementem szerszej układanki – skorumpowanego systemu sprawiedliwości, podejrzanych relacji na styku sąd–policja–polityka–przestępcy, wreszcie też – efektem niesprawności i opieszałości organów ścigania oraz prokuratury. Sytuacja taka występuje w całym kraju, i nie jest zjawiskiem ograniczającym się tylko do Białegostoku. Jego przyczyna leży w samej kondycji naszego państwa i patologiach strukturalnych, wywodzących się jeszcze z czasów PRL u i naszej ułomnej transformacji ustrojowej. Problem leży w tym, że Platforma oparła swoją władzę na bierności bądź klientelizmie wobec już istniejących grup wpływu – w zamian uzyskując ich neutralność bądź poparcie. Nie narusza więc ustalonych już koterii towarzyskich, nie naraża się silnym sitwom towarzyskim, nie usiłuje czyścić wymiaru sprawiedliwości i usprawnić jego działania. Tym samym bezkarność przestępców żyjących w odpowiednim systemie układów wzrasta – czy chodzi tu o przestępstwa rasistowskie, czy jakiekolwiek inne. Bezkarna zbrodnia zaś będzie generowała kolejne. Władzy to jednak nie przeszkadza. Ma za to inny problem – jak ukryć ten fatalny stan, konieczność istnienia przyjętego sposobu rządzenia? Nie udałoby się to oczywiście bez mainstramowych mediów, takich jak „Wyborcza” czy TVN.
Zły kato-taliban
Taktyka mediów mainstremowych jest dość prosta



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się