Wracając do Boga

Numer 570 - 25.07.2013Kultura


KOŚCIÓŁ Nasze małżeństwo się rozpadło, ale wróciliśmy do siebie. Piłem przez 15 lat, a odstawiłem alkohol bez żadnej terapii – mówi Waldemar Wasiewicz należący do wspólnoty neokatechumenalnej.
Droga Neokatechumenalna nie jest ruchem czy stowarzyszeniem, lecz narzędziem w parafii, by na nowo przywieść do wiary ludzi, którzy ją porzucili. „Chodzi o drogę nawrócenia, poprzez którą odkryć można bogactwo Chrztu” – czytamy w oficjalnym dokumencie, jakim jest Statut Drogi Neokatechumenalnej. Ewa Rybińska, w neokatechumenacie od 10 lat, mówi: – Członkowie wspólnoty są ludźmi w różnym wieku i z różnymi zawodami. Jest więc i prezes banku, i bezdomny. Modlitwa jest tu wprowadzeniem w żywą relację z Panem Bogiem. Mogę od niej zaczynać dzień i widzę, jak wydaje owoce w ciągu dnia. W świecie zlaicyzowanym taka czujność relacji z Bogiem wyrabia w człowieku pewne intuicyjne działania. Zaczynasz myśleć innymi kategoriami i podejmujesz wiele wyborów opartych na prawdzie, a nie manipulacji innymi. Życie w prawdzie upraszcza je.
Roma Tryc, która jest na Drodze z mężem, podkreśla wyraźną pomoc wspólnoty, która dotyczy małżeństwa. – Gdy inne małżeństwa rozpadają się czy są fikcją, nasze trwa



zawartość zablokowana

Autor: Jarosław Wróblewski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się