Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wspomnienie Czesława Podgórskiego

Dodano: 05/09/2013 - Numer 605 - 05.09.2013
POŻEGNANIE \ W któryś piątek na początku sierpnia Czesia przywiozła jego córka Agnieszka. Miał z sobą wino i zakąskę. Sam nie pił. Powiedział, że umiera. Andrzej Newelski Wiedzieliśmy, że jest z nim kiepsko. Ale i on, i my liczyliśmy na cud. W piątek 30 sierpnia zadzwoniliśmy z pracowni, żeby podtrzymać go na duchu. Nie odebrał. Rano na telefonie wyświetla się Czesio. Ale to dzwoni zapłakana Agnieszka. Zawsze trudno pogodzić się ze śmiercią przyjaciela. Czesio, delikatnie mówiąc, miał „wyrazistą osobowość”. Od dwóch lat przekonywał nas, że powinniśmy pić ciepłą wódkę i ciepłe piwo, bo od zimnych płynów można dostać raka. Był uparty, kłótliwy, wymagający i ciągle na coś się obrażał. Kiedyś poskarżyłem się swojej żonie, że Czesio jest nie do wytrzymania. Odpowiedziała: „Tak, ale to jest
     

39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze