Bójcie się, bójcie!

ŚWIAT NA LUZIE \ SKORUMPOWANE SPOŁECZEŃSTWO Bójcie się, bójcie! Krystyna Grzybowska Za PRL u było tak: kto nie smaruje, ten nie jedzie. I się smarowało. Łapówkarstwo było na porządku dziennym. Weźmy na przykład zakup lodówki, która w czasach miłościwie nam panującej dyktatury proletariatu była towarem luksusowym, szczytem marzeń każdej gospodyni domowej. W PRL u dla zwykłego zjadacza chleba lodówka była towarem nieosiągalnym. Więc jak rzucili na rynek ten wynalazek z XIX w., zresztą zagraniczny, na dodatek trudno dostępny, nie obeszło się bez łapówek. Łapówki były rozmaite, oprócz finansowych – rzeczowe, jakiś radziecki koniaczek, deficytowa tabliczka czekolady albo załatwienie parówek bez kolejki. Znacznie droższe były te dla urzędników, którzy decydowali o załatwieniu M2. I jakoś się
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze