Jak Poznań zawstydził Warszawę

W WIELKOPOLSCE MOŻNA

Przedwczoraj w Poznaniu odbyły się równolegle tzw. marsz równości oraz pikieta Obozu Radykalno-Narodowego. Nie doszło do żadnych incydentów. Przed sobotnią pikietą ONR-u przeciwko tzw. marszowi równości w Poznaniu do granic absurdu nakręcono atmosferę strachu. Mieszkańcy spodziewali się co najmniej zburzenia zamku stojącego w sąsiedztwie placu Mickiewicza, na którym zebrali się homoseksualiści obojga płci. Zwłaszcza po warszawskich doświadczeniach z 11 listopada. Psychoza udzieliła się nawet policjantom. Grupki działaczy ONR-u i niewielu więcej tych spod tęczowej flagi pilnowały setki funkcjonariuszy w bojowym rynsztunku, patrole konne, a nawet psy. A tu klops. Demonizowana pikieta ONR-u skończyła się po pół godzinie na kilku hasłach. Fakt, niezbyt miłych dla ucha, ale czułych
80%
pozostało do przeczytania: 20%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl