Wyrywanie panienek

Czy zalegalizowane przez Palikota prostytutki będą musiały pracować do 67. roku życia? – to pytanie rozpala internautów. „Emerycie! Wesprzyj Tuska czynem, umrzyj przed terminem!” – brzmi przeróbka hasła z PRL-u. Zaglądam na strony internetowe feministek. Wszystko po staremu. Krzyż, aborcja, wyzwolenie. I – najnowszy hit – przeniesiona z Francji dyskusja, czy słowo „panienka” obraża kobietę. Jak ma się to do realnych problemów kobiet, które walczą, by ich rodzina związała koniec z końcem? Albo dziewczyn pracujących na kasie w markecie? W polskiej kulturze kobieta – i panienka, i matka, i babcia – zajmowała miejsce szczególne. Wystarczy posłuchać starych piosenek o panienkach, z którymi umawiano się na dziewiątą. Albo tej o matkach i żonach, które w „mrocznych izbach wyszywały na
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze