Informacje sportowe

Numer 644 - 21.10.2013Sport

PIŁKA NOŻNA GRAD BRAMEK W 12. KOLEJCE T-MOBILE EKSTRAKLASY
Ekstraklasa znów emocjonująca
Każdy kto zadał sobie trud, żeby zobaczyć wszystkie mecze w tej kolejce ekstraklasy, na pewno nie żałuje – to była niesamowicie emocjonująca seria gier. Bramki padały na każdym stadionie i to w dużych ilościach. Swój pierwszy mecz w tym sezonie przegrała Wisła Kraków.
Tomasz Zieliński
To była naprawdę szalona kolejka. Bramki padały seriami, a drużyny, które pierwsze strzelały gola, potem przegrywały spotkania. Ciekawie zaczęło się robić już w piątek, kiedy Górnik Zabrze grał ze Śląskiem Wrocław. Pierwsza połowa – 0:2, pewne prowadzenie wrocławian, wydawało się, że Adam Nawałka, który prawdopodobnie już niedługo zostanie selekcjonerem reprezentacji Polski, pożegna się z zabrzańską publicznością porażką. Druga połowa to jednak rollercoaster. Najpierw Radosław Sobolewski strzelił kontaktową bramkę, a w 90. minucie Bartosz Iwan, a potem Prejuce Nakoulma dali swojej drużynie trzy punkty.
Pierwszej porażki w tym sezonie doznała Wisła Kraków. Podopieczni Franciszka Smudy prowadzili w Bydgoszczy z Zawiszą 0:1. Ale podobnie jak Śląsk nie utrzymali takiego wyniku do końca. Najpierw wyrównał Herald Goulon. Chwilę wcześniej czerwoną kartkę ujrzał Gordan Bunoza, co się okazało bardzo brzemienne w skutki. Michał Masłowski i Luis Carlos dorzucili po bramce i Zawisza wygrała 3:1. Nie ma już więc w ekstraklasie drużyny bez porażki.
W najciekawszym meczu tej kolejki Lechia Gdańsk mierzyła się z Lechem Poznań. I znów okazało się, że w 12. serii gier lepiej nie być drużyną, która pierwsza strzela bramkę. Lechia prowadziła 1:0, ale Lech był lepszą drużyną. Kiedy poznaniacy włączyli drugi bieg, podopieczni Michała Probierza totalnie się pogubili. Najpierw gola zdobył Łukasz Teodorczyk. Polski napastnik w drugiej połowie dorzucił jeszcze jedną bramkę, swoje trafienia zaliczyli Gergo Lovrencsics i Kasper Hamalainen i ekipa Mariusza Rumaka pewnie wygrała w Gdańsku 4:1.
Poziom emocji podtrzymali piłkarze Cracovii i Podbeskidzia. Gospodarze wygrywali 1:0, Podbeskidzie w drugiej połowie wyszło na prowadzenie 2:1



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama