Rechot zdrajców

Piotr Lisiewicz Co stanie się w Polsce, gdy – jak w 1794 r. – wyciekną nazwiska rosyjskiej agentury razem z pokwitowaniami? Tej, której jak wiadomo, po 45 latach władzy z sowieckiego nadania, nie ma? A już najbardziej nie ma jej w mediach. Prawdziwy cud – pół wieku robienia przez media PRL-u prosowieckiej propagandy i ani jednego agenta! Że brak dziennikarskich śledztw w sprawie katastrofy smoleńskiej oraz robienie na okładkach tygodników świrów z tych, którzy usiłują dojść prawdy, budzi u niektórych inne podejrzenia? Że chwyty tej kampanii robią wrażenie skopiowanych zagrywek rosyjskich służb? Opozycyjny kandydat Kasparow zaczyna być denerwujący, to wpuszczamy mu w czasie konferencji latającego, zdalnie sterowanego penisa. Gawiedź ma rechotać, prawie jak z tego, że Putin dzwonił do
64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl