Nie zemsta, tylko kpina

MMA 17. KONFRONTACJA SZTUK WALKI

– To jest pieprzony żart – krzyczał do mikrofonu rywal Mariusza Pudzianowskiego po ogłoszeniu werdyktu. Gala w łódzkiej Atlas Arenie odbyła się w atmosferze skandalu. Walka Pudzianowskiego z Anglikiem Jamesem Thompsonem miała być jednym z dwóch gwoździ programu. Mocnych wrażeń nie brakowało, ale najciekawsze rzeczy działy się po końcowym gongu. Ledwie komentator zdążył wypowiedzieć słowa: „To nie koniec emocji…”, gdy Anglik wyrwał mu mikrofon i powiedział, co myśli o werdykcie sędziów. – Daliście wielki aplauz Pudzianowskiemu? Pier... KSW! Jeśli obejrzycie tę walkę jeszcze raz i z ręką na sercu powiecie, że werdykt był sprawiedliwy, to jesteście popier... – krzyczał Thompson. Reakcją były gwizdy. Pudzianowski jest w naszym kraju gwiazdą uwielbianą bezwarunkowo, choć mistrzem jest wśród
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze