Sopot i łapownictwo

Anita Gargas Prezydent Sopotu Jacek Karnowski miał dotąd szczęście. Ciążyło na nim osiem zarzutów, w tym siedem korupcyjnych. Był totalnie skompromitowany. Premier uważał, że należy go odwołać ze stanowiska. Ale koledzy go wybronili. Po drodze kilka spraw zostało umorzonych. Ostatnio jednak noga mu się powinęła – nie został uwolniony od zarzutu przyjmowania łapówek od jednego z dilerów samochodowych. Śledczy zarzucili mu, że przyjął łapówkę w postaci napraw auta, co było warte ponad 17 tys. zł. Przypomnijmy, że wątek ten został prawomocnie umorzony przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, który uznał, że o łapówce nie może być mowy, bo prokuratura... nie wskazała korzyści, jakie miał odnieść diler (np. w postaci przychylnej decyzji). Kasacja prokuratora generalnego zwracała uwagę, że sąd gdański
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze