Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Resortowa rodzina Turczyńskich

Dodano: 02/01/2014 - Numer 702 - 02.01.2014
CZERWONE ŻYCIORYSY \ PROCESY PO LATACH Władysław Turczyński, grabarz, woził zamordowanych z katowni przy ul. Rakowieckiej na Łączkę, gdzie nasi bohaterowie byli bezimiennie, pod osłoną nocy zrzucani do dołów śmierci. Jego brat Kazimierz brutalnie przesłuchiwał więźniów, w tym komandora Stanisława Mieszkowskiego. Ten śledczy zbrodniczej Informacji Wojskowej pracował potem w WSI. „Kpt. Turczyński w latach 1950–1952, pracując w GZI w charakterze oficera śledczego, uczestniczył w prowadzeniu śledztwa przeciwko podejrzanym o przynależność do spisku w wojsku: kmdr. Mieszkowskiemu, gen. Mossorowi, ppłk. Pisarczukowi. Wszystkich trzech aresztowanych przesłuchiwał konwejerem ze stójkami, groził im pozbawieniem życia, lżył ich wulgarnymi słowami. Szczególnie dręczył gen. Mossora, który  m.in. w 
     

8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze