Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wojciech Kilar – epitafium

Dodano: 02/01/2014 - Numer 702 - 02.01.2014
WSPOMNIENIE \ POŻEGNANIE PRZYJACIELA O godzinie 4.15 intensywnie dzwoni moja komórka. Boję się takich telefonów. 10 kwietnia 2010 r. o tej samej porze czasu amerykańskiego obudził mnie telefon od mojego przyjaciela: „Zginął prezydent Kaczyński”… Jan Sporek Dnia 29 grudnia, kiedy pisałem te słowa, na ekranie telefonu przeczytałem: „Bliźniak”. A więc mój brat. I trwoga – rany boskie, co się stało? – Wiem, że jest czwarta rano, ale chcę cię zawiadomić, że zmarł Wojciech Kilar. – Mój Boże, miej w opiece jego duszę. Nie rozmawialiśmy więcej. Uklęknąłem. „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario i Wieczne Odpoczywanie” – odmówiłem półszeptem. Odszedł jeden z najwspanialszych ludzi i najwspanialszych kompozytorów naszych czasów. Człowieczeństwo Wojciecha Kilara mierzę
     

18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze