Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Szef ABW donosi na… poprzednika

Dodano: 15/02/2014 - Numer 739 - 15.02.2014
ABW odwołuje się od decyzji sądu i domaga ścigania Antoniego Macierewicza za to, że w raporcie z weryfikacji WSI miał bezprawnie ujawnić agentów ABW. Tymczasem bez echa pozostaje tzw. raport Bondaryka, byłego szefa ABW. Ujawnił on długą listę nazwisk ludzi szkolonych w Moskwie, którzy później trafili m.in. do spółek skarbu państwa. Nowy szef ABW płk. Dariusz Łuczak, jak czytamy w „Rzeczpospolitej”, „wskazuje na konkretne zapisy raportu, które – jego zdaniem – dekonspirowały ABW. Chodzi np. o tajne działania w strategicznych spółkach skarbu państwa”. Tymczasem nikt nie wspomina o tym, co odchodząc z Agencji zrobił jej były wieloletni szef gen. Krzysztof Bondaryk. W 2012 r. opublikował obszerny dokument, nazywany raportem Bondaryka. W dokumencie czytamy m.in. „Pomimo upływu ponad 20 lat
     

34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze