Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Struzik ukrywa służbowe samochody

Dodano: 18/02/2014 - Numer 741 - 18.02.2014
fot. Zbyszek Kaczmarek
fot. Zbyszek Kaczmarek
Marszałek Adam Struzik nie odpowiedział na interpelację radnego Grzegorza Pietruczuka z SLD, który zapytał go o koszty funkcjonowania floty samochodów w urzędzie marszałkowskim i jednostkach mu podległych. – Nie odpowiem na to pytanie, bo nie wiem, co radny zrobi z odpowiedziami – tłumaczył marszałek Struzik. – To skandal i jawne łamanie konstytucji – twierdzi radny Karol Tchórzewski z PiS u. Koalicja PO-PSL w województwie mazowieckim postanowiła nie odpowiadać na pytania i interpelacje opozycji. Przewodniczący klubu radnych SLD Grzegorz Pietruczuk chciał wiedzieć, ile i jakie samochody mają obecnie władze województwa mazowieckiego oraz podległe mu jednostki. Te pytania nie spodobały się marszałkowi Adamowi Struzikowi, którego zamiłowanie do luksusu stawało się w przeszłości obiektem wielu artykułów prasowych. Media w przeszłości rozpisywały się m.in. o tym, że województwo wydaje prawie 100 tys. rocznie na dojazdy marszałka do pracy (codziennie dwa razy przejeżdża on z Płocka do Warszawy) i 343 tys. zł rocznie na mycie samochodów. Wydatki takie wzbudzają kontrowersje, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę długi Mazowsza, sięgające 1,6 mld zł, co stanowi 60 proc. rocznego budżetu. Zdaniem marszałka Adama Struzika jednak pytanie o całą flotę samochodów jest nieistotne i nie może stać się przedmiotem interpelacji radnego. „Interpelację wnosi się w sprawach o zasadniczym znaczeniu, dotyczących istotnych problemów działalności organów Województwa lub wojewódzkich samorządowych jednostek organizacyjnych” – na ten przepis ze statutu województwa powołał się marszałek Adam Struzik, odmawiając odpowiedzi. Na ostatniej sesji sejmiku dodał również, że nie odpowie, bo nie wie, co radni zrobią z tą odpowiedzią. – Pan marszałek Struzik traktuje Mazowsze jak swój prywatny folwark – twierdzi radny Grzegorz Pietruczuk z SLD. – To łamie zasady konstytucji i elementarne standardy demokracji – twierdzi radny SLD i podkreśla, że nowa taktyka informacyjna marszałka Struzika zmusza ich do wystąpienia na drogę sądową. – To sprawi, że odpowiedzi dostaniemy już po wyborach samorządowych. Taka jest intencja marszałka: byle do wyborów – twierdzi Pietruczuk. Sprawa zjednoczyła całą opozycję w sejmiku Mazowsza. – Złożymy w tej sprawie wspólne oświadczenie. Ponadto każdy z opozycyjnych radnych złoży identyczną interpelację – mówi nam Karol Tchórzewski z Prawa i Sprawiedliwości. – Musimy ostro zaprotestować, bo to ograniczanie demokracji. Już niedługo w ślad za marszałkiem Struzikiem mogą pójść wszyscy urzędnicy w całym kraju. To niedopuszczalne – mówi nam Karol Tchórzewski.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze