Światowe sankcje dla Ukrainy

Dodano: 21/02/2014 - Numer 744 - 21.02.2014
W środę późnym wieczorem Stany Zjednoczone wprowadziły sankcje wizowe przeciwko dwudziestu ukraińskim urzędnikom. Po wielomiesięcznych rozważaniach w czwartek decyzję o ukaraniu odpowiedzialnych za śmierć już ponad stu osób na Ukrainie podjęła również Unia Europejska. W środę przebywający z wizytą w Meksyku prezydent USA Barack Obama po raz pierwszy od momentu powstania konfliktu na Ukrainie zabrał głos w tej sprawie i wezwał ukraińską armię, by powstrzymała się od ingerencji w konflikt. Uznał też, że ukraiński rząd ponosi odpowiedzialność za rozwój sytuacji. Późnym wieczorem, po wystąpieniu Obamy, anonimowe źródło w Departamencie Stanu USA poinformowało dziennikarzy, że Waszyngton wprowadził sankcje wizowe dla dwudziestu ukraińskich urzędników państwowych odpowiedzialnych za stosowanie siły przeciwko uczestnikom antyrządowych protestów. Podobną decyzję podjęła Unia Europejska. W czwartek w Brukseli w tej sprawie odbyło się posiedzenie ministrów spraw zagranicznych Unii. Jak poinformowała Agencja Reutera, chodzi o nałożenie na urzędników odpowiedzialnych za śmierć dziesiątków Ukraińców sankcji wizowych, zamrożenie ich aktywów. Sam dokument miał zostać ogłoszony późnym wieczorem w czwartek. Według włoskiego dziennika „La Stampa” nastroje wśród europejskich polityków, którzy jeszcze tydzień temu opowiadali się przeciw sankcjom, zmieniły się radykalnie, gdy z Ukrainy zaczęły napływać informacje o ofiarach śmiertelnych. W środę do Kijowa udali się ministrowie spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji, Radosław Sikorski, Frank-Walter Steinmeier i Laurent Fabius. – Nasz cel to przygotowanie ukraińskich władz do zorganizowania wyborów. Innego rozwiązania w tej sytuacji nie ma – powiedział w czwartek Fabius ukraińskim dziennikarzom. Wprowadzenie sankcji przez Zachód skomentowała Moskwa. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow nazwał zapowiedzi wprowadzenia unijnych sankcji „szantażem”. Lecz już istniejące sankcje USA przeciwko władzom w Kijowie w opinii szefa rosyjskiej dyplomacji to tylko „dodatkowa zachęta dla opozycji ukraińskiej, by była nieustępliwa”. W czwartek stało się wiadome, że do Ukrainy przez rosyjskie władze został skierowany rzecznik praw człowieka w Rosji Władimir Łukin. O wysłaniu go jako pośrednika w rozmowach między ukraińskimi władzami a opozycją prezydenci Ukrainy i Rosji Władimir Putin i Wiktor Janukowycz mieli się umówić podczas rozmowy telefonicznej. – Odbyła się ona z inicjatywy Janukowycza – podał rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze